'Jezioro Osobliwości' Krystyna Siesicka | Recenzja #3


Tytuł: Jezioro Osobliwości
Autor: Krystyna Siesicka
Wydawnictwo: Akapit Press
Gatunek: YA/Obyczajowa
Liczba stron: 159

Pierwszą styczność z Krystyną Siesicką miałam jeszcze jako młoda dziewczyna, która dopiero wkraczała w świat nastolatek i ich problemów. Już wtedy książki stawały się dla mnie odskocznią od szarości codziennego świata, więc takie pozycje jak Jezioro Osobliwości miały na mnie wręcz zbawienny wpływ. Po latach, z ulgą i pewną dozą nostalgii, wróciłam do tej krótkiej powieści i po raz kolejny zakochałam się na zabój.

Najobrzydliwsze rzeczy mówi się bez podnoszenia głosu. Bo po co podnosić głos? Cicho czy głośno wypowiedziane słowa – sens mają jeden i ten sam.

Marta to zwyczajna szesnastolatka, której życie powoli przewraca się do góry nogami. Zakochuje się w Michale, jednak do bram jej serca puka również Patryk, jego bliski kolega. Ponadto musi pogodzić się z faktem, że jej mama znalazła nowego partnera i niebawem mają zamieszkać we trójkę pod jednym dachem. Do tego dochodzi jeszcze szkoła, nowe przyjaźnie i zwykłe problemy związane z dojrzewaniem. A wszystko to powoli odkrywamy czytając pamiętnik Marty razem z jej ojczymem, Wiktorem, który stara się dowiedzieć prawdy na temat wypadku głównej bohaterki.

U mnie słowa się nie liczą. Ja nie kocham słowami. Nie lubię słów, niektóre są chyba tylko po to stworzone, żeby je cofać. Między innymi po to stworzone jest „kocham”.

Książka rozpoczyna się tajemniczo, dzięki czemu od razu porywa czytelnika, zamyka w swoich sidłach i nie wypuszcza nawet po skończeniu powieści. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach – oczami trzecioosobowego narratora odsłaniającego powoli późniejsze wydarzenia, jak i z punktu widzenia Marty, prowadzącej dziennik, dzięki czemu cofamy się w czasie, by odkryć jak doszło do niewyjaśnionego wypadku.

Powieść ta zawiera w sobie wiele problemów, które mogą dotknąć każdego z nas szczególnie w wieku nastoletnim, kiedy urastają one do rangi kataklizmów. Jak odnaleźć się w szkole i wśród rówieśników, zawierać nowe przyjaźnie. Pierwsza miłość, zazdrość, trudne relacje z rodzicami… Każdy z nas, napotykając takie przeszkody i nowości potrzebuje kogoś, kto zrozumie. I to właśnie odnajdziemy tutaj, w zapiskach Marty, gdzie znajdziemy zrozumienie, wyjaśnienie i pocieszenie.

Są dramaty, które kończą się happy endem.

Bohaterowie w Jeziorze Osobliwości są trudni ale przez to niebanalni i na swój sposób wyjątkowi. Każda postać wnosi coś nowego, nadaje tempa lub wręcz przeciwnie – pozwala nam na chwilę odetchnąć w oczekiwaniu na kolejne rewelacje. Marta opisuje wszystko w pamiętniku, jest więc ona bardzo stronnicza, co może przeszkadzać, natomiast moim zdaniem tylko nadaje realizmu – mi wystarczyło spojrzenie na mój własny notatnik, by przekonać się, że robię dokładnie to samo.

Zakończenie pozostawia natomiast pewien niedosyt. Czy po wszystkich tych przeżyciach Marta nadal będzie z Michałem? Co z Patrykiem? I czy relacje Marty z Wiktorem uległy poprawie? Mogę tylko się domyślać i wyobrażać dalsze losy owych bohaterów. Jedyne co pozostaje to wracać od czasu do czasu do nich i ich świata. A to bez dwóch zdań zrobię za kilka lat, kiedy zapomnę co działo się nad Jeziorem Osobliwości.

Ocena: 10/10


Comments